Bobry Masters, czyli naj... z MP

masters.jpg

No i po bólu. Mistrzostwa Polski, z założenia najważniejsza impreza sezonu zakończone. Wprawdzie teściowa nie spada w przepaść w moim samochodzie a jednak mam mieszane uczucia. W odczuciu wielu, bardzo wielu uczestników, była to impreza ze wszech miar wielokrotnie „naj”. No to po kolei...

 

 „naj” pierwsze, czyli cena. Wpisowe, opłata startowa czy jak nazwać to zawsze wyjdzie na jednokoszt uczestnictwa. Najwyższy w historii mistrzostw. Plus kaucja (niezwracana w przypadku niewystartowania w jakimś zgłoszonym wyścigu). Plus dodatkowa opłata za start w wyścigu na 800/1500 m!!! Ok, powiedzmy, że jest super organizacja zawodów, goście bardzo dostojni i ważni, których to trzeba za nasze pieniądze podjąć i ugościć, (bo instytucja sponsora umarła). Rozumiem. super gadżety, pamiątki, koszulki etc. Wszyscy happy, ale...

...Ale nie nie, nic z tego. Za wpisowe uczestnik nie dostał nic. N I C. Tak tak, nie szukajcie między wierszami, powtarzam   N – I – C. Ulotki reklamowej ani śladu. Jakiejkolwiek pamiątki z imprezy ani widu ani słychu. Nie mówiąc już o takich fanaberiach jak koszulka. Albo nie przymierzając jakiś identyfikator… A po co im??? łosie maja płacić i już. A sponsorów na liście nie brakowało. Za to gościa ani jednego…, Ale za to, za dodatkową opłatę startujący na 1500 otrzymali – uważaj dobrze czytelniku – całe mnóstwo atrakcji. Płynęli po 2 na torze. Sędziowie nie pokazywali tabliczek informujących o ilości basenów do końca (ponoć żeby były równe szanse, – bo nie było 2 kompletów).Tablica świetlna z czasami została wyłączona. Sędziowie nie zapisywali międzyczasów, bo im się nie chciało. Dobrze, że chociaż gwizdali na 100 m przed końcem…

 

„naj” drugie, czyli frekwencja. Pochodna pierwszego „naj” i zmowy. Najsłabsza w historii. Tak mało uczestników to nie było w mistrzostwach Polski od lat. Wielu bardzo lat. Ktoś obserwujący z boku taką imprezę pomyśli, że to albo sport niszowy albo jakaś bardzo ostra selekcja była i wyśrubowane minima… i racje będzie miał, bo i niszowy i selekcja materialna była.

 

„naj” trzecie, czyli organizacja. Jeśli powiem, że na 3 godziny przed startem imprezy a na dwie przed startem rozgrzewki o biurze organizacyjnym nikt nie słyszał to wystarczy za wszystko. A zresztą, po co miałoby być, skoro i tak nic nie oferowało? Jego praca ograniczyła się do pobrania od uczestników oświadczeń, że startują na własną odpowiedzialność. I już, szast-prast, kasa wzięta i koniec. Przedłużające się wyczekiwanie na dekoracje, powodujące sytuacje, że startujący lub oczekujący na start byli wywoływani do wręczania medali to norma. Przekładanie na drugi dzień to też norma. Zachowanie niektórych sędziów wobec zawodników, niejednokrotnie 2-3 krotnie starszych od nich samych, to już nie norma i w ogóle temat na osobny tekst… Falstarty… po pierwszym dniu (bloku), gdy nie było ich prawie wcale, (tzn. były, ale jakoś sędziowie nie zauważali tego), w kolejnych blokach postanowili być bardziej święci od papieża. Drgnij na słupku i już. Taa… takie życie… A to, że na basen mógł wejść każdy z ulicy to dobrze. Tyle, że mógł wejść wszędzie. Żadnej strefy dla zawodników, żadnego zabezpieczenia ze strony obiektu nie było. Wchodzisz, kąpiesz się na basenie rozgrzewkowym (nikt nie pilnuje, kto tam wchodzi!), siadasz sobie pomiędzy startującymi, wychodzisz ze sprzętem… wolna amerykanka.

 

„naj” czwarte, czyli medale. Czyli totalna porażka. Najbrzydsze w historii. Historii Polski, świata i okolic. Koszt takiego medalu w hurcie na allegro to circa 3,50. Razem z okolicznościową nalepką. Tak – nalepką i to z wszechobecnym logiem organizatora. Obecnym na dyplomie, obecnym wszędzie na basenie, obecnym na medalu. Jakiś specjalny projekt? A po co? Przecież tanich medali i tanich dyplomów mamy całe mnóstwo w magazynie, zostały z imprez dla dzieci to dlaczego mamy się wychylać? To, co z tego, że mogłaby to być pamiątka, dla niektórych nawet bardzo cenna pamiątka? Coś, dla czego ludzie w końcu się męczą i walczą? I próżno szukać na medalu czy na dyplomie logo pzp. Na basenie było. Takie malutkie, za podium. Widocznie wisi tam na stałe to zostawili.

medal masters

 

„naj” piąte, czyli wystrój. A właściwie jego brak. To, że było malutkie logo pzp zostawione przez zapomnienie to już wiecie. To, że wisiały wszędzie reklamy sponsorów (niekoniecznie imprezy) to widać na zdjęciu. Ale na tym zdjęciu nie widać bannera reklamowego imprezy. Na innych zresztą też. Nie widać, bo go po prostu nie było. I tyle.

basen debica

 

„naj” szóste i ostatnie, najmocniejsze, czyli zmowa. Organizatora(ów) z hotelami. Mechanizm jest prosty. W komunikacie organizacyjnym umieszcza się informację, że należy noclegi rezerwować poprzez stronę organizatora oraz, że indywidualne rezerwacje nie są ważne a jedynie będą brane pod uwagę przy ponownym rozdziale miejsc. I wszystkie (niemal) hotele w Dębicy, pod pozorem dodania wyżywienia podnoszą ceny. Konstrukcja komunikatu organizatora sugerowała koszt na poziomie 130 za pokój/noc a tu po przyjeździe na miejsce okazuje się, że owszem, ale … od osoby za noc!!! Prawie Hilton. Hotel, nie Paris. Po dyskusji z kierownictwem i groźbie poinformowania różnych pihów i ników udało się nam powrócić do ceny, jaka widniała na stronie internetowej hotelu i po jakiej rezerwowaliśmy noclegi. Jakąś siłę przebicia się jednak ma. Ale byliśmy świadkami opuszczania hotelu przez zawodników po przespaniu pierwszej nocy, byliśmy świadkami dostawiania łóżek do pokoju dwuosobowego. Harry Potter mógłby się od nich uczyć. W magiczny sposób z dwójki robi się czwórka, zamiast 180 za pokój jest 130 od osoby, co daje 520… jest czym się dzielić…

Pomimo przerażająco małej liczby uczestników mastersi jednak pokazali zęba (pazura?). Ilość rekordów Polski jest imponująca, nawet pomimo tego, że większość z nich ustanawiali zawodnicy wchodzący do nowych kategorii wiekowych, czyli najmłodsi w grupach. Ale to już taka specyfika tej rywalizacji. A na podsumowanie tej imprezy ciśnie mi się nachalnie na myśl stare uczniowsko/studenckie powiedzenie, – które (parafrazując) można tu delikatnie przytoczyć…, czyli zjechać – zaliczyć – zapomnieć. Ze szczególnym akcentem na to ostatnie.

 

Autor: szperacz



Inne Newsy

Dodaj komentarz
Usuń odpowiedź


Komentarze

Masters 19 czerwca 2013 21:39 #1 reply
Zgadzam się w 100% z autorem !!!
Manuela 19 czerwca 2013 21:52 #2 reply
Tak było, nigdy więcej do Dębicy!
MORS-07 19 czerwca 2013 22:04 #3 reply
Po prostu fiasko dla organizatorów M.P MASTERS - 2013r w Dębicy, komentarz - bez komentarza, jedyne wspomnienie po Dębicy to DWOREK - RESTAŁRACJA,polecam, ( zawody korespondecyjne brzmi okazale - wlaściwy potkstet imprezy w Dębicy) pozdrawiam MORS-07.
Lay. C 19 czerwca 2013 22:13 #4 reply
Już wiem dlaczego bobry nie są w Polsce pod ochroną!..
bryndzak 20 czerwca 2013 10:52 #5 reply
To jakieś prima aprillis? Ten tekst jest niewiaygodny, brak słów...
Jacek 20 czerwca 2013 12:43 #6 reply
naj siódme - listy startowe wywieszone w miejscu gdzie światło dotarło ostatni raz przed wojną plus dodtakowo żeby do nich dotrzeć potrzebny był kurs wspinaczki wysokogórskiej.
naj ósme - Rekordy Polski - po interwencji - bo nie wiedzieli że takie są na stronie i muszą je sobie ściągnąć
Ania 20 czerwca 2013 20:54 #7 reply
Te zawody to po prosty kpiny były!
Paweł 20 czerwca 2013 21:51 #8 reply
smutne ale prawdziwe,
AB 21 czerwca 2013 13:10 #9 reply
słupki pokryte płytkami ceramicznymi (śliskimi jak...)
brak tablic po przeciwnej stronie basenu a przez to brak międzyczasów
monczi 21 czerwca 2013 23:45 #10 reply
miałem czuja i sobie po prostu siedziałem na ogródku i jadłem truskawy ze śmietaną
Anna 23 czerwca 2013 11:39 #11 reply
Naprawdę nie znoszę takiej jałowej krytyki, w sytuacji kiedy naprawdę nie ma chętnych do organizowania imprezy na długim basenie dla masters.
AB 24 czerwca 2013 08:48 #12 reply
Anna
Naprawdę nie znoszę takiej jałowej krytyki, w sytuacji kiedy naprawdę nie ma chętnych do organizowania imprezy na długim basenie dla masters.

na czym wedle Ciebie polega jałowość tej krytyki?
wszystkie uwagi są rzeczowe i konstruktywne
a nie jest usprawiedliwieniem: jak nie może być na medal, to zróbmy byle jak, a i tak będą się cieszyć że w ogóle były zawody....
według mnie organizator po prostu zlekceważył "dziadków" bo możliwości i doświadczenie w prowadzeniu imprez bez wątpienia posiada
Norbert 25 czerwca 2013 13:43 #13 reply
Witam,
Nie byłem na MP, ale artykuł naprawdę dobry - Dobrze że ktoś zjechał takie podejście do Mastersów - cieszę sie, że mnie tam nie było bo po opisie to była poprostu kpina i żenujące podejście do Mastersów. Widziałem medale po prostu śmiech na sali sam bym lepszy zrobił - na zwykłych zawodach lub dziecięcych są lepsze
No raczej tej Dębicy nie odwiedzę - zrobili w Balona Mastersów - dobrze że nie w dętkę czy w oponę które robią!!!
Anna 25 czerwca 2013 23:13 #14 reply
AB
Anna
Naprawdę nie znoszę takiej jałowej krytyki, w sytuacji kiedy naprawdę nie ma chętnych do organizowania imprezy na długim basenie dla masters.

na czym wedle Ciebie polega jałowość tej krytyki?
wszystkie uwagi są rzeczowe i konstruktywne
a nie jest usprawiedliwieniem: jak nie może być na medal, to zróbmy byle jak, a i tak będą się cieszyć że w ogóle były zawody....
według mnie organizator po prostu zlekceważył "dziadków" bo możliwości i doświadczenie w prowadzeniu imprez bez wątpienia posiada

Cena - podwyżki wszystkiego są w całym kraju, podwyżki startowanego w masterach są sprawą rozwojową i będą następowały w najbliższych latach, przyzwyczaj się lub zrezygnuj

Kaucja – bezzwrotna w razie nie stawienia się na słupku, dobry pomysł - ‘puste serie po 1 albo 2 zawodników są plagą wielu zawodów i denerwują. Wybierz tyle startów ile dasz rade – nie bądź łapczywy a potem nie pękaj. Nawiasem mówiąc (nie jestem pewna) ale w juniorach to jest 50 pln i przepada bez względu na powód braku startu.

Faktycznie bez papierowych reklamówek i gadżetów – nie ma dobrych zawodów. Rozumiem że autor chciał dostać jeszcze jednego denerwującego go… bobra z logo klubu w formie maskotki.

Frekwencja – bardzo ciekawy skrót myślowy, że to przez cenę, czy szperacz przeprowadził sondaż TNS OBOP? Bo równie dobrze niska frekwencja może być przez to, że Dębica jest na uboczu terytorium Polski, wiadomo, że najlepiej jak zawody są w centrum gdzie działa prosta prawda, że wszyscy mają w miarę blisko.

‘a nie jest usprawiedliwieniem ze może być na medal, to zróbmy byle jak, a i tak będą się cieszyć że w ogóle były zawody....’ - czy się to komuś podoba czy nie, działa prosta zasada ekonomiczna – brak konkurencji to słaba jakość usług. A jak długa była kolejka chętnych na organizację MP na dł basenie w tym roku?

Wystrój – że za dużo reklam i że to reklamy nie sponsorów masters – normalka, widziałam wiele basenów z reklamami wiszącymi cały czas (od sponsorów którzy łożą na basen na codzien i się reklamują w ten sposób) Niby mieli to zdjąć na masters? Logo PZP było (‘malutkie’) – ale było. Po co dorabianie teorii, że zostawili przez ‘zapomnienie’.

Medal (może i faktycznie nie najpiękniejszy) ale na fotce dodatkowo pokazany od tyłu, pewnie żeby propagandowo dobrze wspierał artykuł.

Przedłużające oczekiwania na dekoracje – są wszędzie i niemal zawsze.

Pływanie po 2 na torze (była info w komunikacie) było uskuteczniane na wielu MP zwłaszcza tak długich dystansów). Tabliczki też są nie zawsze.

Zmowa cenowa? Na trasie na Rzeszów jest pełno motelików – jak komuś coś nie pasowało, wystarczyło zamiast użalania - działanie. Ja cenę 130 za osobę znałam na ponad mc wcześniej.

Nie chce mi się już wyliczać – bo szkoda czasu, kto zadowolony to zadowolony, malkontenci są zawsze. Jedyne sensowne minusy – to brak tablic po 2 stronie basenu, i faktycznie basen nie był zamknięty dla osób z zewnątrz. Mogły też być koszulki.
Master 26 czerwca 2013 14:09 #15 reply
Czemu termin był taki sam jak Główne MP Seniorów w Olsztynie ??!! Wielu trenerów bierze udział z zawodach Masters tak samo jak wielu mastersów chciało by zobaczyć MPS !
Kto za to odpowiada ?
znawca 26 czerwca 2013 14:15 #16 reply
idz sie puknij w beret bo cos pod nim nie swieci za bardzo, plus czytanie ze zrozumieniem sie klania, ewidentna osoba ktora sympatyzuje z organizatorem, nie bede walkowal tego belkotu ale z wlasnego doswiadczenia wiem ze na najwazniejszych imprezach krajowych nigdy nie plywa sie po 2 na torze, a takze tabliczki sa wszechobecne. Ceny hoteli, nie pieprz glupot ze ceny ida w gore bo za takie pieniadze jakie kazali sobie placic hotelarze to ja sobie znajde apartment na 2 os. w 5-gwiazdkowym hotelu. Podsumowujac wieje z twojej wypowiedzi hala, penerstwem i brakiem doswiadczenia w branzy, pzdr hejcieeeeeee
Cinek 26 czerwca 2013 14:50 #17 reply
Czujnie zrezygnowałem na rzecz MP w Olsztynie :)
Pan Muchomor 26 czerwca 2013 16:55 #18 reply
@Anna:
Dlaczego więc w Katowicach zimowe MP były bardzo fajnie przygotowane? Zawsze są jakieś "ale" i są one nie do uniknięcia - ale koszulki + tiger byl, nie mówiąc o identyfikatorach, basen przygotowany profesjonalnie, wpisowe niższe, warunki o wiele lepsze. Da się? Da. Tylko trzeba w to włożyć trochę serca. Mam nadzieję, że kolejne zawody będą bardziej "katowickie" niż "dębskie", bo o ile uwielbiam Mastersów za dobrą zabawę i wielki kredyt wybaczania błędów (przecież liczy się zabawa!) to branie się za coś, co się później totalnie oleje (bo nie wierzę, że było inaczej) po prostu wymaga napiętnowania. Na szczęście już niedługo ME w Eindhoven i będzie można się cieszyć świetnymi zawodami :) Do zobaczenia w Holandii!
albert 26 czerwca 2013 23:13 #20 reply
Szkoda słów.Szperacz podaj swoje nazwisko i wówczas okaze się kto jest taki niezadowolony.Zachowanie niektórych "zawodników" w hotelu tragiczne!Są nawet czrne listy person non grata!Nie wspomnę już o niezapłaceniu za noclegi.Ż E NA D A!
Anna 1 lipca 2013 00:31 #21 reply
znawca
idz sie puknij w beret bo cos pod nim nie swieci za bardzo, plus czytanie ze zrozumieniem sie klania, ewidentna osoba ktora sympatyzuje z organizatorem, nie bede walkowal tego belkotu ale z wlasnego doswiadczenia wiem ze na najwazniejszych imprezach krajowych nigdy nie plywa sie po 2 na torze, a takze tabliczki sa wszechobecne. Ceny hoteli, nie pieprz glupot ze ceny ida w gore bo za takie pieniadze jakie kazali sobie placic hotelarze to ja sobie znajde apartment na 2 os. w 5-gwiazdkowym hotelu. Podsumowujac wieje z twojej wypowiedzi hala, penerstwem i brakiem doswiadczenia w branzy, pzdr hejcieeeeeee

Żal, że tylko na to Cię stać – ‘bełkot’, ‘puknij się’ ‘pieprz głupot’ – pływanie po 2 na torze jest częste w masters w szczególności na zawodach gdzie jest dużo zawodników zgłaszanych z definicji np. właśnie na MP. Nie mówię tu o seniorach, tam to byłoby oczywiście nie do pomyślenia. W masters zawsze jest ostrzeżenie w komunikacie, że tak będzie. Osobiście (pływam w masters od 2005 roku) kilka razy pływałam dystans po 2 osoby, z takich najbliższych zawodów to nasuwają mi się chyba MP w Poznaniu na krótkim basenie bodaj w 2011. Było tam też dodatkowe zjawisko – słabsze kobiety zostały rozstawione po 2 na torze a kilka najlepszych w 1 serii pływało pojedynczo. Na ostatnich MP w Warszawie z kolei na długim basenie było w komunikacie ostrzeżenie o możliwości pływania po 2 osoby dystansu 400m! Na szczęście było na tyle mało ludzi że tego nie zrobiono. Też warto wiedzieć, że ‘kaucja’ nie jest wymysłem Dębicy, a coś w tym stylu było już właśnie w Warszawie gdzie za nie stawienie się na 400m miała być kara chyba 50pln, tylko że po fakcie to już chyba nikt by nie zapłacił. Tu się wycwanili i zrobili to jako przedpłatę.

Życzę więcej optymizmu i zadowolenia z tego, że są fajni ludzie o podobnych zainteresowaniach, których możesz spotkać i rywalizować a nie przejmować się hotelem, brakiem zabawek i opryskliwym sędziom.
Łukasz 22 lipca 2013 19:01 #22 reply
Można robic zawody tylko na kródkich basenach i problem z głowy.
yhh 24 sierpnia 2013 10:15 #23 reply
Pani K. powinna sobie dać spokój z wypisywaniem głupot w internecie... Zawody były beznadziejne... To właśnie sędziowie, "pierdoły" typu koszulka czy identyfikator, słupki i tablice (oczywiscie zawodnicy także) tworzą imprezę, wiec skoro 4/5 rzeczy były spaprane to gdzie szukać pozytywów?
M.G. 24 sierpnia 2013 19:31 #24 reply
co p.Katarzyna ma do ruchu masters? To ona jest podpisana? Jest to obiektywna ocena nie bzdury...mam wymieniać dalej?
dziękuję:)