WYWIAD: Bartłomiej Kubkowski i jego ciekawe pomysły

kubkowski.jpg

Bartłomiej Kubkowski
Wielokrotny medalista rocznikowych Mistrzostw Polski, uczestnik Mistrzostw Europy Juniorów w Poznaniu 2013, a przy tym bardzo sympatyczny, oryginalny, kreatywny i pomysłowy chłopak. Poznajcie go bliżej!

plywacy.com: Z pływaniem jesteś związany od bardzo dawna. Wzloty i upadki, jak każdy, również zaliczyłeś. Jak zaczęła się Twoja przygoda z tym sportem?
Bartek Kubkowski: To już mój dziewiąty rok z pływaniem i oczywiście w tym czasie bardzo dużo się wydarzyło, a wszystko zaczęło się od zawodów pływackich w pierwszej klasie podstawowej; kiedy brakowało osób do startów postanowiłem się zgłosić i wystartować. Udało mi się wtedy zająć drugie miejsce z czego byłem bardzo zadowolony, ponieważ nigdy nie trenowałem. Pierwszy medal nosiłem cały dzień na szyi. Rodzice postanowili zapisać mnie do szkółki  pływackiej i już wtedy wiedziałem, że chcę to robić. Oczywiście w ciągu tylu lat było wiele trudnych momentów i upadków, ale zawsze mogłem liczyć na rodziców, którzy cały czas mnie wspierają, oraz mojego pierwszego trenera Piotra Gieczewskiego, który doprowadził mnie do tych sukcesów i nauczył praktycznie wszystkiego, dzięki czemu teraz mogę dalej się rozwijać. Przekazał mi olbrzymią wiedzę i to nie tylko pływacką. Obecnie trenuję pod okiem olimpijczyków - trenera Piotra Albińskiego i Leszka Górskiego, którzy prowadzą mnie rewelacyjnie i mam z nimi świetny kontakt. Każdy upadek staram się zamienić w motywację do dalszych treningów, cięższej pracy i podnoszenia sobie poprzeczki na każdym treningu.

p.: Udało Ci się zrobić minimum na MEJ w Poznaniu. Jesteś zadowolony z wyników, jakie tam osiągnąłeś?
B.K.: Sam udział na MEJ był dla mnie wielkim sukcesem, ale czasy które tam uzyskałem nie satysfakcjonowały mnie do końca. Swój start miałem dopiero w ostatnim dniu i bardzo się stresowałem. Na słupku nogi miałem jak z waty - był to mój pierwszy start na takiej imprezie i myślę, że stres też zrobił swoje. Zebrałem bardzo duże doświadczenie i na pewno wykorzystam to w przyszłości.

p.: Wiążesz swoją dalszą przyszłość z pływaniem?
B.K.: Oczywiście, że tak! Nie wyobrażam sobie życia bez pływania i myślę, że dopóki zdrowie mi pozwoli cały czas będę trenował i wyznaczał sobie coraz wyższe cele.


p.: Internet obiegają filmy z Twoimi „wyczynami’, począwszy od przepłynięcia jeziora wpław z okazji jubileuszu miasta, kończąc na bijącym rekordy popularności „nutella challenge”. Skąd masz pomysły i energię na realizację tych przedsięwzięć?
B.K.: Nie wiem czy można to nazwać wyczynami, naprawdę przepłynięcie jeziora wpław to nie jest żaden problem dla pływaka, który spędza tyle godzin dziennie na basenie i myślę każdy mógłby tego dokonać, a zjedzenie nutelli to po prostu kolejny nudny wakacyjny dzień, w którym wraz z moimi przyjaciółmi postanowiliśmy zrobić coś innego, aniżeli grać na konsoli. Oczywiście nie polecam nikomu zjedzenia całego słoika nutelli ponieważ jest to bardzo niezdrowe, ale strasznie się cieszę kiedy mogę komuś poprawić humor takim właśnie filmikiem (śmiech).

p.: W jaki sposób zachęciłbyś młodych ludzi do pływania? Może swój talent wykorzystałbyś promując ten sport w Polsce?
B.K.: Pływanie to wspaniały sport, dzięki niemu poznałem tylu niesamowitych ludzi, nauczyłem się dyscypliny, a udział w zawodach to świetne doświadczenie! Oczywiście jest to moje wielkie marzenie żeby zachęcić młodych ludzi do pływania. Bardzo bym chciał być wzorem do naśladowania dla najmłodszych, wspierać ich i pomagać im przełamywać ich pierwsze kryzysy. Staram się być jak najlepszy w tym, co robię, dawać dobry przykład, ponieważ sam zawsze patrzyłem na starszych i dążyłem do tego żeby być tacy jak oni. Wierzę w to, że dzięki swojej ciężkiej pracy osiągnę cele, które sobie zaplanowałem, a najmłodsi pływacy będą mogli brać ze mnie przykład.

p.: Jesteś w klasie maturalnej, masz już obrany cel? Jakie są Twoje plany, gdzie chciałbyś się uczyć po maturze?
B.K.: Chcę dostać się na Harvard i studiować z najlepszymi studentami z całego świata.. Oczywiście żartuję, musiałbym urodzić się wtedy na nowo i zacząć uczyć. Moim celem jest jak najlepiej napisać maturę i wtedy będę miał otwartą drogę. Chciałbym iść do wojska, a później wybrać sobie kierunek studiów taki, żebym mógł pogodzić to z treningami.

p.: Jakie masz plany na przyszły sezon?
B.K.: Wyznaczyłem sobie czasy, które są bardzo wygórowane i moim celem jest zrealizowanie tego, co zapisałem sobie na kartce, na którą codziennie z rana patrzę. Nie chcę zdradzać tych czasów, ale mam nadzieję, że uda mi się zaskoczyć i pokazać z jak najlepszej strony. Współpracuję obecnie z firmą Nutricus, która zajmuje się prowadzeniem sportowców i bardzo dużą uwagę zwracam na dietę oraz suplementację, dzięki której czuje się rewelacyjnie, chociaż wymaga to naprawdę dużej samodyscypliny, zapisywania wszystkiego co się zjada i zwracania uwagi na każdy szczegół w żywności, ale dzięki temu jestem w stanie ciężej trenować i szybciej się regenerować.

p.: Życzymy osiągnięcia tych celów, będziemy trzymać bardzo mocno kciuki. Oczywiście mamy tu jeszcze miejsce na pozdrowienia…
B.K.: Jeśli mam taką okazję (śmiech).  Pozdrawiam całą moją Rodzinkę,  trenera Piotra Gieczewskiego, cały klub MKS „Medyk” Giżycko, moją kochaną ekipę „Śląska Wrocław”, trenera Piotra Albińskiego i Leszka Górskiego, Moich kochanych przyjaciół i całą ekipę NUTRICUSA! J
 

 

Rozmawiała Katarzyna Kasperek

 

Zapraszamy również na nasz kanał na YouTube gdzie znajdą Państwo wyżej wspomniany filmik pt. ,,Nutella challenge"



Inne Newsy

Dodaj komentarz
Usuń odpowiedź

Skomentuj pierwszy!