Przystojniak z wąsikiem.

start.jpg

Kiedy w 1972, w Monachium światem wstrząsnął atak terrorystyczny w wiosce olimpijskiej, na arenach sportowych największą gwiazdą był amerykański pływak, Mark Spitz, który zdobywał złote medale i bił rekordy świata

 

Igrzyska XX olimpiady zorganizowano w Monachium 36 lat po nazistowskiej imprezie w 1936 roku, w Berlinie. Masakra, w której zginęło 11 sportowców izraelskich i 5 zamachowców z Palestyny reprezentujących Czarny Wrzesień, położyła się cieniem na tym wydarzeniu sportowym.

 

To były niezwykłe igrzyska. Koszykarze ZSRR pokonali wówczas USA, gdy przy wyniku 49:50 Aleksander Bielów zdobył punkty po 20 metrowym podaniu Iwana Jedeszki. Siedem złotych medali w konkurencjach pływackich, zdobytych przez jednego sportowca. Niebywałe. Tak właśnie się stało na olimpijskim basenie. Mark Spitz, bohater igrzysk, uczył się pływać na słynnej Waikiki Beach w Honolulu na Hawajach. Nie mając skończonych 10 lat ustanowił 17 rekordów krajowych juniorów. Od 14 roku życia uczył się i pływał w kalifornijskiej Santa Clara. Jako 17-latek ustanowił pierwszy z 33 rekordów świata: 400 kraulem przepłynął w 4:10,60 i wkroczył na światową arenę pływacką. Pierwsze sukcesy odnosił w… Makabiadach, w których startował już jako 15-latek. Mark urodził się w żydowskiej rodzinie w Modesto. Jeszcze w 2005 roku był członkiem amerykańskiej ekipy na 17. Makabiadę odbywającą się w Richmond. Już podczas meksykańskich igrzysk w 1968 roku Spitz zapowiadał zdobycie 6 złotych krążków. Skończyło się na dwóch i to w sztafetach: 4x100m dow. i 4x200 m dow. Indywidualnie był drugi na 100 metrów delfinem i trzeci na 100 metrów kraulem. Rozczarowany przeniósł się na Uniwersytet Indiany i potrafił wygrać osiem konkurencji podczas ligi NCAA. W Monachium planował sześć startów i sześć złotych medali, co byłoby wydarzeniem bez precedensu. Chciał uniknąć setki kraulem, bo obawiał się rywali. – Jeśli popłynę w sześciu konkurencjach i wygram sześć, zostanę bohaterem. Jeśli zaś popłynę w siedmiu, a wygram 6, to będzie porażka- mówił. Wygrał jednak 100 dow. z rekordem świata 51,22. We wszystkich siedmiu konkurencjach sięgał po złoty medal i – co godne podkreślenia- rekord świata. 100 m dow. – 51,22; 200 m dow.- 1:52,78; 100 m mot.-54,27; 200 m mot.- 2:00,70 sztafeta 4x100 m dow.-3:26,42; 4x200 m dow- 7:35,78; 4x100 m zm- 3:48,16.

 

Po igrzyskach Spitz wycofał się ze sportu, choć miał ledwie 22 lata. W 1992 rokujako 41-latek- próbował jeszcze zakwalifikować się na igrzyska w Barcelonie, ale zabrakło mu dwóch sekund , żeby wystąpić w amerykańskich kwalifikacjach. Próbował sił w show biznesie, występował w telewizji. Nagrywał reklamy, polecał nawet… testosteron. Został równień komentatorem sportowym. Za siedem złotych medali ten przystojny mężczyzna z charakterystycznym wąsikiem zarobił wtedy ok.. miliona dolarów. Był pionierem w zarabianiu wielkich pieniędzy w sportach mniej popularnych . W latach 1973-1974 uszczknął 7 mln dolarów z kontraktów reklamowych, jeździł ferrari i cieszył się życiem z żoną Suzy. 

 

Źródło: Przegląd Sportowy



Inne Newsy

Dodaj komentarz
Usuń odpowiedź


Komentarze

Jacek 26 lipca 2012 13:16 #1 reply
Myślę że mało kto wie że Makabiady to Igrzyska Żydowskie.
Spitz pływal bez okularków - sporo mastersów tak pływa do dzisiaj. czy to on sprawił że na basenach pojawiają się panowie z wąsami w białych szlafrokach ? -:)