Michalina Demska: Długonoga piękność na basenie!

michalinaa.jpg

Starając zachęcić się do pływania w różnych formach, pokazywaliśmy zalety szczególnie dla płci pięknej w postaci małej ilości tkanki tłuszczowej, teraz przedstawiamy coś dla drugiej części czytelników- takie oto piękności można spotkać na arenie finswimming'owych zmagań w Polsce i na świecie... przedstawiamy rozmowę z Michaliną Demską, reprezentantką Laguny 24 Toruń.

Plywacy.com: Cześć Michalina, zdradzisz nam sekret dlaczego akurat finswimming oraz jak zaczęła się Twoja przygoda z tym sportem?

Michalina Demska: W szkole podstawowej, do której chodziłam jest basen, a przy nim klub specjalizujący się w pływaniu w płetwach. W 3ciej klasie mama zapisała mnie na sekcję pływacką, okazało się, że nieźle mi to wychodzi, a jeszcze bardziej podoba.I tak się zaczęło...

To bardzo ciężki sport, który znacząco obciąża niektóre stawy, dlatego ciekawi jesteśmy ile lat już trenujesz?

Z płetwą zaczęłam pływać w 4tej klasie szkoły podstawowej. Aktualnie jestem w 2iej klasie liceum więc trenuję już 8 lat.

Jak wygląda Twój typowy trening, jak często i po ile km trenujesz?

Jeszcze w gimnazjum trenowałam 2 razy dziennie, rano w ramach szkoły i po południu (po 2 godziny).  Teraz jak jestem w liceum nie mam na to tyle czasu i trenuję tylko popołudniami. Jest to ok 5-6 km dziennie. Oprócz tego uczęszczam do klasy sportowej w VIII LO w Toruniu i tam mam dodatkowo 10 godzin w-fu tygodniowo.

Co powiesz o samym klubie ( najlepszy i największy klub w Polsce- Laguna 24 Toruń), macie silną i dość wyrównaną ekipę, pomaga Ci to w treningu?

Fajnie jest trenować od wielu lat z tymi samymi osobami. Jest między nami zdrowa i przyjacielska rywalizacja, a poza tym świadomość, że zawsze możemy na siebie liczyć bardzo pomaga w treningach.

Możesz nam zdradzić co się stało? Po brązie medalu Mistrzostw Świata Juniorów dałaś sobie luźniejszy rok na regenerację, czy napotkałaś inne problemy?

 Faktycznie na pierwszych tegorocznych zawodach KPP w Kościerzynie doznałam bolesnej kontuzji barku, z którą walczyłam prawie do samych ME Juniorów i która spowodowała, że musiałam ograniczyć ilość i intensywność treningów.

Łał, to niesamowite, iż mimo takim przeciwnościom zdołałaś napływać takie rezultaty w monopłetwie ( 4 miejsce w tegorocznych Mistrzostwach Europy Juniorów Szczecin 2013). Mamy nadzieję że problemy już za Tobą, a jeszcze rok jesteś juniorem, na jakiej konkurencji zamierzasz się skupić? Na Bi-fins, czyli tej, w której jesteś 3 juniorką na świecie, czy jednak posmakowałaś pływania w mono, szczególnie PW ( pod wodą), gdzie przecież poprawiłaś Rekord Polski seniorów, a w dodatku gdybyś ten czas uzyskała ciut wcześniej, zyskałabyś bilet na Mistrzostwa Świata seniorów które odbyły się w Kazaniu…

Pływanie w mono jest bardziej ekscytujące. Większa konkurencja i możliwość osiągania takich czasów jak na ME Juniorów daje dużo satysfakcji. Ale cały czas pozostaje niedosyt i dlatego postanowiłam bardziej skupić się na pływaniu w mono. Na ME Juniorów zajęłam 4miejsce najbardziej nielubiane przez sportowców, jednak cieszę się z uzyskanego czasu i poprawy RP seniorów na dystansie 100m pw (pod wodą). Wyjazd na MŚ Seniorów w Kazaniu byłby na pewno wielką przygodą i szansą na rozwijanie się, lecz mam nadzieję, że uda mi się uzyskać limit na ME Seniorów w 2014r.które odbędą się we Włoszech.

 Już za 2 lata czeka Ciebie najtrudniejsza decyzja w dotychczasowym życiu- wybór uczelni wyższej, myślałaś coś już o tym? Większość nastolatków tylko marzy o tym dniu, kiedy będzie mogła się wyprowadzić z domu, jednak jest mało ośrodków finswimming’u w Polsce, co może rodzić pewne trudności w treningu.

 Na razie jeszcze nic nie postanowiłam, choć myślę, że moja przyszłość w taki czy inny sposób będzie związana z pływaniem i ze sportem.

 Nadszedł czas na pozdrowienia …

 Pozdrawiam przy tej okazji wszystkich moich trenerów tych obecnych i tych byłych oraz całą Lagunę24  Toruń.

Dołączamy się do pozdrowień i życzymy udanych startów w nadchodzących edycjach Pucharu Polski, na których na pewno pojawią się reporterzy plywacy.com

 

rozmawiał Michał Guba



Inne Newsy

Dodaj komentarz
Usuń odpowiedź


Komentarze

Dr Lecter 14 września 2013 19:55 #1 reply
Ja nic do dziewczyny nie mam, nie znam jej, może i jest dobra, serdecznie życzę jej sukcesów
Ale dla mnie pływanie w płetwach jest jakąś taką poddyscypiną.
M. G. 14 września 2013 22:42 #2 reply
Rozumiemy, jednak my chcemy iść dalej, za światowymi trendami :)
Tak samo triathlonista może powiedzieć o pływaniu, że jest tylko poddyscypliną, więc lepiej szanujmy każdy sport, bo każdy też wiąże się z wysiłkiem w "naszej" ukochanej wodzie :)
Dr Lecter 15 września 2013 14:19 #3 reply
@M.G. spójrz tylko od kiedy pływanie jest dyscypliną olimpijską a od kiedy triathlon, nie zaprzeczam że także trzeba włożyć w to niemały wysiłek, ale no weźmy spójrzmy prawdzie w oczy... Startują tam w większości zawodnicy, którzy próbowali i im nie wyszło na basenie...
Meeee 16 września 2013 15:14 #4 reply
A zapasy były od czasów antycznych na olimpiadach. Co nie uchroniło tej dycypliny sportu od wyrzucenia jej z igrzysk. czasy się zmieniają...
lllllllllllllllllllllll 16 września 2013 15:32 #5 reply
@Dr Lecter . Taki mądry jesteś to załóż płetwę i pokaż na co cie stać :)
gmo 16 września 2013 22:28 #6 reply
zapasy zostały i będą na igrzyskach, a triathlon to bardziej dla kolarzy, a nie pływaków, pływanie w płewtach bardzo fajna dyscyplina
ViteX 17 września 2013 17:25 #7 reply
Lubię i pływanie, triatlon, i pływanie w płetwach (oraz w łapkach). Cóż, przyroda niezbyt przystosowała ludzi do poruszania się w wodzie, nasze nogi w dużym stopniu marnują się jako napęd (inną taką ,,wadą'' jest brak otworu nosowego z tyłu głowy :) - więc warto ten niedostatek nadrobić płetwami! Jazdę na rowerze też można traktować jako wtórną w stosunku do biegania, cóż z tego? A skok o tyczce to ,,poddyscyplina'' skoku wzwyż...
Dr Lecter 17 września 2013 21:25 #8 reply
nie zrozumieliście... Chodziło o to iż ta dyscyplina niejako wyewoulowała z pływania... Jest to chęć czlowika do robienia czegos lepiej dzieki jakimś przyrządom lub pomocom ... Nie stwierdziłem w żadnym momencie iż zrobiłbym to lepiej ;) Ale spójrzmy prawdzie w oczy... Postawcie czołówkę pływania w płetwach przy czołówce pływaków.... Dajcie pływakom a najlepiej grzbiecistom płetwy, ... Pogrom ;)
Dr Lecter 17 września 2013 21:29 #9 reply
@GMO
widać że nigdy nie wystartowałeś w triathlonie... nie ma tak łatwo że jesteś kolarzem-o! będziesz dobrym triathlonistą... Każ kolażowi przebiegnąć maraton po 180 km roweru ;)
gmo 17 września 2013 22:40 #10 reply
startowałem w triathlonie, wywodzę się z pływania, więc raczej mówię z doświadczenia, równe szansę dla każdego z 3 sportów będą wtedy gdy odcinki poszczególnej dyscypliny miałyby długość taką, że czas trwałby mniej więcej tyle samo plus minus, dysproporcje są duże, więc raczej, któraś dyscyplina jest bardziej inna mniej ...
gmo 17 września 2013 22:41 #11 reply
każ pływakowi jechać rowerem 180 km
M.G. 18 września 2013 15:08 #12 reply
@Dr Lecter
Tu też pojawia się stereotypowe myślenie, w tym roku sam ściągnąłem do płetw kilkoro pływaków,w tym czołowego grzbiecistę w kraju i wspomnianego pogromu nie ma, chodź sam tak myślałem, to jest także specyficzna technika, tak samo jak nie każdy mistrz świata w pływaniu na basenie poradzi sobie w konkurencji openwater i odwrotnie :)
Dr Lecter 20 września 2013 22:57 #13 reply
MG
Widocznie ta jedna osoba sobie nie radzi... Ale musisz przyznać, że plywanie w pletwach jest dyscyplina niszową, ze wzgeldu na mala widowiskowosc... No wybacz no! Nawet dokladnie nie widac co się dzieje :D No i chociazby dlatego ze jest to plywanie 'na wspomagaczu'..
To że nie każdy sobie może poradzić w openwater mozna podac na przykladzie dwoch chlopakow ktroych tu przywołaliscie w wywiadach, są dobrzy na basenie, ale jest dużo lepszych od nich... a najwidoczniej mają to coś co im daje przewage
gmo
Triathlon jak sama nazwa wskazuje jest zlozony z trzech sportów, a to na co stawia się nacisk to juz indywidualna sprawa... Najlepsi wcale nie są wybitnymi plywakami, bo nie muszą. A nawet nie wyobrazasz sobie jaką trudnoscią jest nauczyc "kolarza" plywac na takim poziomie... Jesli nie trenowalo sie trzech dyscyplin od 'mlokosa" to trzeba miec wielki talent by cos osiagnac ;)
gmo 28 września 2013 23:51 #14 reply
dectahlon, jak nazwa wskazuje składa się z dziesięciu różnych konkurencji, ale tam się przelicza na punkty więc jest sprawiedliwsze