KSIĄŻKA: Pływanie na wodach otwartych- Steven Munatones by Buk Rower

openwaterplywak.jpg

Zapraszamy do recenzji książki, która niedawno ukazała się na polskim rynku, a jest istną skarbnicą wiedzy dla każdego pływaka długodystansowego czy triathlonisty…

 

Gdy dostałem egzemplarz Pływanie w wodach otwartych Stavena Munatonesa podczas I Długodystansowych Mistrzostwach Polski Masters, byłem bardzo sceptyczny, nie dość, że wychodziłem z założenia „ukończyłem ponad 30 różnych maratonów, nic mnie nie zadziwi” to jeszcze ponad 300 stron…będę czytał o tym samym w kółko, przecież pływanie długodystansowe to wąski temat…” myślałem. Aż do czasu… kiedy w drodze powrotnej, wyjeżdżając z Poznania (do mojego miejsca zamieszkania to dobra godzina drogi) wziąłem do ręki książkę, przyciągnęła mnie przedmowa do wydania polskiego i opinia jednego z najbardziej doświadczonych pływaków w Polsce w tej specjalności- Pana Jacka Thiema. W tym samym momencie przypomniałem sobie podsłuchaną rozmowę tego dnia, polecanie książki innym mastersom, wtedy właśnie po raz pierwszy pomyślałem, że coś musi w tym być, zwłaszcza, że poprzednie książki wydawnictwa- Buk Rower dotyczące kolarstwa górskiego, Total Immersion czy też Mój pierwszy maraton przeczytałem z niekłamaną chęcią od dechy do dechy. Przerzucałem strony jedną za drugą, co raz bardziej waląc się w czoło, i to nie z powodu błędów w książce, tylko mojej niewiedzy a co za tym idzie, jak się później okazało, szkolnych błędów w moim ukochanym sporcie. Po przeczytaniu ponad 100 stron za oknem ukazało się moje rodzinne miasto, a co za tym idzie dom, odłożyłem moją lekturę, jednak marzyłem tylko o jednym- by znowu mieć ją w ręce… Mimo zmęczenia w domu dojechałem do 200 strony, byłem iście zafascynowany tym wszystkim, co się dowiedziałem, a czekało mnie 120 stron nowości! Żeby było mało, kiedy przed snem za dużo się o czym myśli wraca to- podczas snu, tak więc ostatnią dobę spędziłem tylko i wyłącznie z wodami otwartymi… Rano gdy tylko zjadłem śniadanie, wróciłem do lektury.

Szkoda, iż obecny sezon kończy się,  pewnie jak większość ze startujących w maratonach pływaków nie mogę doczekać się czerwca 2014, kiedy to będę miał okazję wypróbować liczne błędy które bezlitośnie wytknęła mi ta książka, może, gdybym przeczytał ją wcześniej, uniknąłbym niepotrzebnych problemów podczas maratonu w Neuruppin? Ale jak to mówią, głupota boli…

 

Zapraszam WSZYSTKICH!  do  tej lektury, powinna być to obowiązkowa pozycja u każdego, startującego zawodnika w openwater, jest to istna skarbnica wiedzy, tym bardziej ważniejsza z racji rozwoju tego sportu nie tylko w Polsce, ale i na świecie. Znajdziecie w niej pływanie długodystansowe rozebrane na czynniki pierwsze- od treningu, przez przygotowanie przedstartowe, a kończąc na sposobach rozgrywania wyścigów, autor dokładnie omawia sposoby radzenia sobie z zimną wodą ( tu mogę „pochwalić” się, że podczas pierwszego sezonu startów, 5 lat temu używałem przed startem…. MAŚCI ROZGRZEWAJĄCEJ… to nie mogło się dobrze kończyć, dlatego też przez kolejne 4 lata nie potrafiłem zaufać żadnemu ze specyfików, jednak dzięki tej książce, w przyszłym roku na pewno skorzystam z rad doświadczonego w tych sprawach autora. Wydawnictwo Buk Rower dzielnie walczy w imię literatury sportowej, niestety nadal mało popularnej w Polsce, a każda z pozycji wydawnictwa na pewno zasługuje na uwagę zawodowców, amatorów czy też ciekawskich, każdy coś wyniesie nowego z tych niezwykle interesujących książek.

 

 

                                                                                                            Michał Guba.



Inne Newsy

Dodaj komentarz
Usuń odpowiedź

Skomentuj pierwszy!